Trzy dźwigi
Na naszej budowie pracują trzy dźwigi (w tym dwa żurawie). Budujemy apartamentowiec w centrum Wrocławia. Obecnie jesteśmy w trakcie stawiania pierwszej kondygnacji. Prace postępują szybko. Nie zawsze tak jednak było. Podczas stawiania fundamentów żurawie nie pracowały. To bardzo spowolniła pracę. Dopiero po dwóch miesiącach starań udało się wypożyczyć te pomocne dźwigi. Wynajęliśmy je aż ze Szczecina. Trzeba przyznać, że szef miał pecha. Najpierw żurawie miały przyjechać z nieodległej Legnicy, ale w ostatniej chwili ktoś nas z nimi ubiegł. Potem mieliśmy sprowadzić potrzebne urządzenia z Poznania. Finalnie się nie udało, gdyż żurawie zostały sprzedane. Pozostał Szczecin. Ta opcja była o tyle niedogodna, że długi czas zajął sam transport dźwigów do Wrocławia. Wreszcie dotarły i prace mogły ruszyć. Pracowaliśmy po czternaście godzin dziennie; wszystko to, by nadgonić stracony czas. Po dwóch tygodniach morderczej pracy udało się wykonać prace w terminie. Żurawie spisywały się bez zarzutu.
